Jak wybrać kartę graficzną do gier w 2025 roku?

Jak wybrać kartę graficzną do gier w 2025 roku?

Żeby dobrze dobrać kartę graficzną w 2025, zacznij od rozdzielczości i docelowych FPS, a potem ustal budżet. Sprawdź stosunek wydajności do ceny, VRAM co najmniej 8–12 GB pod 1080p/1440p i 12–16 GB pod 4K, oraz realny pobór mocy i wsparcie sterowników. Unikaj przepłacania za funkcje, z których nie skorzystasz, i porównuj testy w grach, które grasz.

Jaki budżet i docelowe FPS/rozdzielczość planujesz w 2025 roku?

Krótka odpowiedź: najlepiej zacząć od widełek finansowych i konkretnego celu płynności w danej rozdzielczości, bo to ustawia realne oczekiwania i zakres modeli do porównania. Inaczej łatwo przepłacić za zapas mocy, którego się nie wykorzysta, albo spaść poniżej komfortowych 60 FPS.

Planowanie budżetu w 2025 roku dobrze oprzeć na prostym równaniu: rozdzielczość ekranu, oczekiwane FPS i rodzaj gier. Produkcje AAA z 2023–2025 stawiają wyższe wymagania niż gry e‑sportowe. W 1080p komfort zaczyna się przy stabilnych 60–90 FPS, w 1440p cel bywa ambitniejszy i często celuje się w 75–120 FPS, a w 4K sensowny próg to 60 FPS. Do tego dochodzi monitor: jeśli ma odświeżanie 144 Hz, to dążenie do ~120 FPS ma sens, ale przy panelu 60–75 Hz przepłacanie za 200 FPS nie wnosi realnej korzyści. Budżet rośnie skokowo wraz z rozdzielczością i włączonym ray tracingiem (technika śledzenia promieni), dlatego opłaca się wcześniej określić priorytety i elastyczność cenową, na przykład o 10–15% w górę na promocje lub wariant z lepszym chłodzeniem.

Poniżej przykładowe przedziały celu i budżetu, które pomagają zawęzić wybór w 2025 roku:

  • 1080p, 60–120 FPS w grach mieszanych: segment średni niższy; opłacalny dla osób grających 1–2 godziny dziennie i korzystających z monitora 75–144 Hz.
  • 1440p, 75–120 FPS w nowych AAA z upscalingiem (technika podbijania rozdzielczości): segment średni wyższy do wyższego; sensowny kompromis jakości i płynności bez konieczności inwestowania w ekstremalne modele.
  • 4K, 60 FPS z RT umiarkowanym lub wyłączonym: segment wyższy; wymaga mocnej karty i przemyślanego balansu ustawień, w tym korzystania z DLSS/FSR.
  • 4K, 90–120 FPS lub 1440p, 144–240 FPS w grach e‑sportowych: segment wyższy do entuzjasty; opłacalne głównie przy monitorach 120–240 Hz i nacisku na minimalne opóźnienia.

Takie ramy nie są sztywne, ale ułatwiają decyzję i porównania modeli w ramach jednego koszyka cenowego. Przy planie na kilka lat rozsądnie jest zostawić trochę rezerwy mocy na przyszłe tytuły, natomiast przy częstszych aktualizacjach sprzętu lepiej celować w słodki punkt opłacalności, zamiast dopłacać za topowy segment. Dobrym nawykiem jest też sprawdzenie, czy docelowe FPS da się osiągnąć w ulubionych 2–3 grach przy wybranych ustawieniach, bo to one będą codziennym benchmarkiem.

Czy twoja obudowa, zasilacz i płyta główna udźwigną wybraną kartę?

Krótka odpowiedź: karta graficzna musi fizycznie wejść do obudowy, dostać stabilne zasilanie i pasować do płyty głównej. Bez tych trzech rzeczy nawet najlepszy GPU nie pokaże pełni możliwości, a czasem w ogóle nie ruszy.

Na start przydaje się miarka. Długość kart w 2025 roku często przekracza 300 mm, a topowe modele potrafią mieć 320–340 mm i grubość na 3–3,5 slotu. W specyfikacji obudowy zwykle jest limit długości GPU z i bez zamontowanych wentylatorów z przodu. W wielu mid-tower po włożeniu chłodnicy 240/280 mm zostaje realnie około 300–315 mm na kartę. Dobrze też zerknąć na wysokość i grubość: jeśli karta ma 61–70 mm, może zasłonić sąsiednie sloty PCIe i wejść w konflikt z kablami SATA ustawionymi pod kątem 90°.

Drugim filarem jest zasilacz. Nowsze karty potrafią mieć krótkie skoki poboru mocy (tzw. transienty) rzędu 2× wartości TGP przez 10–100 ms, co potrafi wybić słabsze jednostki z zabezpieczeniami. Dla kart o TGP 220–300 W bezpiecznie działa zasilacz 650–750 W, dla 320–450 W zwykle sprawdza się 850 W. Liczy się też złącze: wiele modeli używa 12VHPWR/12V-2×6; jeśli zasilacz go nie ma, producenci dołączają adaptery z 2–3 wtyków 8-pin, ale znaczenie ma jakość wtyczek i ułożenie przewodu bez ostrego zginania w pierwszych 3–4 cm.

Kompatybilność z płytą główną rzadko bywa problemem, ale potrafi zaskoczyć. Pełnowymiarowy slot PCIe x16 jest standardem, a różnica PCIe 3.0 vs 4.0/5.0 w grach ma zwykle małe znaczenie. Problemem bywa przepływ powietrza i ugięcie karty. Długie, ciężkie konstrukcje dobrze wspierać wspornikiem GPU, zwłaszcza gdy slot jest blisko dolnej krawędzi płyty. W małych płytach mATX/ITX często pierwszy slot M.2 jest pod kartą; przy gorących GPU temperatury SSD potrafią wzrosnąć o 10–15°C. W ciasnych obudowach poziom hałasu spada zauważalnie, gdy zapewni się przynajmniej 2 wentylatory wlotowe i 1 wylotowy.

  • Sprawdź limit długości i grubości GPU w obudowie oraz miejsce na kable przy froncie i bocznym panelu.
  • Dobierz zasilacz z zapasem 20–30% ponad typowy pobór całej platformy i zwróć uwagę na złącza 12VHPWR/8-pin oraz jakość okablowania.
  • Upewnij się, że płyta ma pełnowymiarowy PCIe x16, a układ slotów nie koliduje z grubą kartą; rozważ wspornik dla ciężkich modeli.

Takie szybkie checklistowe podejście pozwala uniknąć przykrych niespodzianek przy pierwszym montażu. Kilka minut na pomiary i przegląd specyfikacji zwykle oszczędza godziny nerwów i zwrotów sprzętu.

RTX, Radeon czy Intel Arc — który ekosystem i funkcje (DLSS/FSR/XeSS) są dla ciebie ważne?

Najkrócej: wybór między RTX, Radeonem i Intelem Arc często rozstrzyga się na polu „sprytnych” technologii. Jeśli priorytetem jest stałe 60–120 FPS przy wysokich detalach, kluczowe będą DLSS/FSR/XeSS i jakość ich generowania klatek. Dla jednych ważniejsze są dodatki i narzędzia, dla innych stabilność obrazu w każdej grze.

Nvidia RTX daje dziś najdojrzalszy pakiet. DLSS 3.5 z rekonstrukcją obrazu i narzędziami typu Frame Generation potrafi podwoić płynność w nowych tytułach, a Ray Reconstruction redukuje szum w ray tracingu bez agresywnego wyostrzania. Do tego dochodzi szerokie wsparcie w grach AAA (kilkadziesiąt premier rocznie) i ekosystem Studio dla twórców. Na co dzień odczuwa się to choćby w scenariuszu: gra w 1440p z RT Medium utrzymuje 70–90 FPS zamiast 45–60 FPS po włączeniu DLSS Quality lub Balanced. Minusem bywa wyższa cena kart i zamknięty charakter rozwiązań, co utrudnia wykorzystanie tego samego profilu na sprzęcie konkurencji.

AMD stawia na otwartość. FSR 3 i FSR 3.1 działają na Radeonach i wielu układach Nvidii, a nawet Intelem, więc łatwiej zachować elastyczność przy przyszłych zmianach konfiguracji. Funkcja Fluid Motion Frames w sterowniku potrafi dodać 20–60% FPS w grach bez natywnego wsparcia, co pomaga w starszych tytułach i przy monitorach 120–165 Hz. W grach z mocnym ray tracingiem Radeon bywa słabszy, ale przy rasteryzacji (klasyczne renderowanie bez RT) stosunek ceny do wydajności często wypada korzystnie. Przydaje się też SmartAccess Memory (pełny dostęp CPU do VRAM), który w części gier dorzuca kilka procent wydajności bez dodatkowych kosztów.

Intel Arc to ciekawy wybór budżetowy i dla entuzjastów eksperymentów. XeSS w trybie DP4a działa na większości GPU, a w trybie XMX najlepiej skaluje się na Arcach, oferując ostrość obrazu zbliżoną do DLSS. Sterowniki Intela do starszych API (DX9/DX11) przeszły duże postępy w latach 2023–2024, co w wielu grach dodało kilkanaście do kilkudziesięciu procent FPS. Mimo to wciąż zdarzają się tytuły, gdzie optymalizacja kuleje w dniu premiery, więc bezpieczniej celować w gry pod DX12/Vulkan i sprawdzać aktualne testy. Jeśli priorytetem jest niska cena za 1080p/1440p i korzystanie z XeSS, Arc może zaskoczyć, ale przewidywalność wsparcia bywa słabsza niż u rywali.

EkosystemMocne stronyNa co uważać
Nvidia RTX (DLSS 3.5, FG, RR)Najlepsza jakość skalowania i generowania klatek; świetny RT; szerokie wsparcie gier i narzędziWyższe ceny; funkcje głównie dla RTX; czasem większe opóźnienia przy FG
AMD Radeon (FSR 3/3.1, AFMF)Otwartość i szeroka kompatybilność; dobry stosunek cena/wydajność w rasteryzacji; SAMSłabszy RT w tej samej półce; jakość FSR zmienna między grami
Intel Arc (XeSS, XMX/DP4a)Bardzo dobry upscaling przy niskiej cenie; szybkie postępy sterowników; sensowne 1080p/1440pZmienne wsparcie premier; lepsze w DX12 niż w starszych API; mniejszy ekosystem
Kompatybilność w grachDLSS i FSR obecne w dziesiątkach tytułów rocznie; XeSS dogania w nowych wydaniachStarsze gry mogą nie wspierać FG; jakość bywa różna między implementacjami
Opóźnienia i płynnośćNvidia Reflex i Radeon Anti-Lag+ pomagają w FPS; FG/AFMF podnosi klatkażGenerowanie klatek zwiększa latency; warto włączać VRR i limit FPS

Podsumowując, dla maksymalnej jakości RT i przewidywalnego wsparcia opłaca się iść w RTX. Jeśli celem jest jak najlepsza cena za klatkę i otwartość technologii w wielu grach oraz kartach, sensownie wypada Radeon. Gdy priorytetem jest budżet i 1080p/1440p z nowoczesnym upscalingiem, Intel Arc kusi stosunkiem możliwości do ceny, pod

Ile VRAM naprawdę potrzebujesz do 1080p, 1440p i 4K w nowych grach?

Krótka odpowiedź: do 1080p zwykle wystarcza 8 GB VRAM, do 1440p bezpieczniej celować w 12 GB, a do 4K realne minimum to 16 GB. Różnice nie wynikają tylko z „liczby pikseli”, lecz także z tekstur o wysokiej rozdzielczości, buforów dla efektów postprocessingu i ray tracingu oraz cięższych modów czy paczek shaderów.

VRAM (pamięć karty na tekstury i dane renderingu) działa jak zapasowy plecak gracza: gdy jest za mały, pojawia się doczytywanie, chrupnięcia i spadki 1% low. W 1080p większość nowych gier mieści się w 6–8 GB przy ustawieniach wysokich, ale pojedyncze tytuły z bardzo szczegółowymi teksturami potrafią przekroczyć 8 GB po włączeniu RT lub packów HD. W 1440p zapotrzebowanie rośnie o około 30–50% względem 1080p, więc 10–12 GB daje wyraźny bufor na kolejne sezony i aktualizacje. W 4K wysokie tekstury i RT potrafią zająć ponad 14 GB, dlatego 16 GB ogranicza przykre doczytki i pozwala śmielej podbijać jakość cieni i odbić.

RozdzielczośćTypowe ustawieniaRekomendowana pojemność VRAM
1080pWysokie, RT wyłączone lub niskie8 GB (minimum 6 GB w tytułach e‑sport)
1080pUltra, tekstury HD/RT medium10–12 GB dla płynnych 1% low
1440pWysokie–Ultra, RT niskie/średnie12 GB (z zapasem do 16 GB w grach AAA)
4KWysokie, RT wyłączone lub średnie16 GB (14+ GB wykorzystywane w wielu nowościach)
4KUltra + tekstury 4K, RT wysokie16–20 GB, w zależności od gry i modów

Tabela podsumowuje praktyczne progi bezpiecznego zapasu, tak aby uniknąć mikroprzycięć i agresywnego streamingu tekstur. W codziennym graniu większy VRAM nie zawsze podbije średnie FPS, ale pomaga utrzymać stabilne 1% low, szczególnie po włączeniu RT lub pakietów tekstur. Jeśli planowane są mody, dłuższa gra w tytuły AAA z 2024–2026 i rozdzielczość 1440p lub 4K, rozsądniej zakładać o jeden „stopień” VRAM więcej niż absolutne minimum.

Jak wypada wydajność w ray tracingu i czy warto dopłacić do lepszego RT?

Krótkie wnioski: realny zysk z lepszego ray tracingu (RT) zależy od gatunku gier i tego, czy korzysta się z upscalera. Jeśli dominują tytuły z mocnym RT, karta z silnym RT i dobrym upscalerem potrafi podnieść komfort gry o klasę. Jeśli grasz głównie w e-sport lub starsze produkcje, dopłata często się nie zwraca.

W 2025 roku różnice między rodzinami GPU w RT są wyraźne. W grach mocno wykorzystujących śledzenie promieni, jak Cyberpunk 2077 czy Alan Wake 2, karty z wyższej półki potrafią utrzymać o 30–60% więcej FPS przy tych samych ustawieniach RT. W praktyce oznacza to przejście z 45 do 70 FPS w 1440p po włączeniu sensownego upscalera (np. tryb Quality), zamiast rezygnacji z efektów. W mniej wymagających implementacjach RT, jak pojedyncze cienie czy odbicia, różnica bywa mniejsza i mieści się w 10–25%, więc droższy układ nie zawsze będzie odczuwalnie lepszy.

Kluczem jest tandem RT + rekonstrukcja obrazu. Techniki typu DLSS/FSR/XeSS redukują koszt RT, bo renderują scenę w niższej rozdzielczości i „dosztukowują” detale. W RT-overdrive włączenie upscalera potrafi dodać 20–40 FPS bez dużej straty ostrości, zwłaszcza z dobrym anty-ghostingiem (ogranicza smużenie). Jeśli planowane jest 1440p lub 4K z RT, przydaje się też frame generation (generowanie klatek) – subiektywnie poprawia płynność o 50% i więcej, choć opóźnienie sterowania rośnie o kilka milisekund, co w grach sieciowych może przeszkadzać.

Dopłata ma sens, gdy: 1) grane będą premiery AAA z RT włączonym domyślnie lub tryby pełnej ścieżki (path tracing) choćby w 1440p, 2) oczekiwany jest długi cykl życia karty, czyli spadek do 60 FPS po 2–3 latach ma być możliwy do skompensowania upscalerem, 3) na liście życzeń są gry z gęstą scenografią i nocnymi lokacjami, gdzie odbicia i globalne oświetlenie robią różnicę. Jeśli biblioteka to głównie gry konkurencyjne i produkcje AA bez RT, lepiej przeznaczyć budżet na wyższy surowy raster (klasyczne renderowanie) lub większy monitor 144 Hz. Prosta próba przed zakupem? Rzut oka na testy w dwóch grach z różnym RT i sprawdzenie, czy wymarzona karta utrzymuje co najmniej 60 FPS w 1440p przy RT Medium + upscaler Quality. Jeśli nie, dopłata do mocniejszego RT będzie bardziej opłacalna niż kompromisy w ustawieniach przez kolejne lata.

Czy opłaca się czekać na nowe modele i spadki cen, czy kupować teraz?

Krótka odpowiedź: opłaca się kupować wtedy, gdy grasz teraz i zyskasz realny skok FPS, a czekać wtedy, gdy w horyzoncie 3–6 miesięcy mają wejść modele w twoim segmencie cenowym. Jeśli obecna karta dławi ulubione gry poniżej 60 FPS w 1080p lub 1440p, wymiana dziś zwykle daje więcej radości niż niepewna oszczędność jutro.

Cykl premier bywa przewidywalny z grubsza, ale nie co do szczegółów. Producenci wypuszczają odświeżenia serii mniej więcej co 18–24 miesiące, a wersje „Super/XT” często pojawiają się po 6–12 miesiącach od debiutu generacji. Po premierach ceny starszych modeli potrafią spaść o 5–15% w ciągu kilku tygodni, jednak zdarzają się też wahania w górę, gdy magazyny szybko się wyprzedają. Jeśli do końca kwartału zapowiedziano nowe karty w twoim budżecie, wstrzymanie się przez 4–8 tygodni może mieć sens. Gdy horyzont to „kiedyś w tym roku”, plan odkładania zakupu łatwo zamienia się w długie czekanie bez gry na wysokich ustawieniach.

Warto policzyć koszt alternatywny. Jeśli nowa karta doda ci średnio 40–60% FPS w grach, które grasz po 10 godzin tygodniowo, to przez 3 miesiące zyskujesz setki minut płynniejszej rozgrywki. Oszczędność rzędu 200–300 zł po potencjalnej obniżce może nie rekompensować trzech miesięcy kompromisów, szczególnie gdy grasz w tytuły sieciowe, gdzie stabilne 120 Hz realnie pomaga. Inaczej wygląda sytuacja, gdy grasz okazjonalnie i liczysz głównie na single player w 30–60 FPS; wtedy cierpliwość częściej się zwraca.

Jeszcze jedna praktyczna wskazówka: śledzenie realnych cen w sklepach przez 2–4 tygodnie daje lepszy obraz niż pojedyncza „promocja”. Historie cen pokazują typowe dołki w okolicach świąt i dużych wyprzedaży (Black Friday, back-to-school). Z kolei kursy walut i dostępność pamięci VRAM potrafią odwrócić trend w ciągu 1–2 tygodni, co widoczne bywało po niespodziewanych podwyżkach w połowie roku. Jeśli trafia się dobra cena na model dokładnie spełniający twoje wymagania, zwykle bezpieczniej jest kupić, niż liczyć na kolejne 5% spadku, który może nie nadejść.

Jakie chłodzenie, pobór mocy i kultura pracy są akceptowalne w twojej konfiguracji?

Krótko: chłodzenie i pobór mocy muszą pasować do obudowy, zasilacza i oczekiwanego poziomu hałasu. W praktyce kluczowe są temperatury pod obciążeniem, głośność w dB(A) i realny pobór w watach, bo to one decydują, czy komputer będzie cichy i stabilny, czy gorący i głośny.

W typowym PC do gier w 2025 roku za akceptowalne uznaje się temperatury GPU do około 80–83°C w stresie oraz do 90–95°C dla pamięci VRAM (mają wyższy limit). Powyżej tych wartości boost potrafi spaść, a kultura pracy cierpi. Jeśli obudowa ma przeciętny przepływ powietrza, lepiej celować w karty z grubszym radiatorem i trzema wentylatorami albo w modele z limitem mocy poniżej 250–300 W. W mniejszych obudowach ITX sens mają wersje “compact” z dwoma wentylatorami i niższym limitem TGP (Total Graphics Power), nawet kosztem kilku procent wydajności. Krótki test w domowych warunkach jest prosty: 15 minut w grze o stałym obciążeniu (np. Cyberpunk 2077 lub Forza) i obserwacja temperatur oraz obrotów wentylatorów.

Głośność najlepiej porównywać w rzetelnych pomiarach dB(A). Jako komfortowe przyjmuje się 32–36 dB(A) w grach przy dystansie 30–50 cm od obudowy. Powyżej 40 dB(A) szum zaczyna się wybijać ponad tło, zwłaszcza wieczorem. Cichy zestaw to nie tylko karta: dwa lub trzy 140‑mm wentylatory w obudowie potrafią obniżyć temperatury GPU o 3–6°C, co z kolei zmniejsza obroty i hałas. Czasem wystarcza undervolting, czyli delikatne obniżenie napięcia rdzenia, który może ściąć pobór o 20–40 W bez wyraźnej straty FPS.

  • Pobór mocy: do 200–250 W w klasie 1080p/1440p i 300–350 W w klasie 4K uznaje się za rozsądny pułap dla cichej pracy w typowej obudowie.
  • Wymiary i masa: długość karty powyżej 320 mm i grubość 3–3,5 slotu wymagają dobrej cyrkulacji i podpórki, inaczej pojawia się ugięcie i rezonans.
  • Typ chłodzenia: układ z trzema wentylatorami i radiatorem o grubym fin-stacku sprawdza się lepiej niż wersje dwu‑wentylatorowe przy tej samej mocy; chłodzenie wodne AIO pomaga, ale przenosi hałas na pompę i wentylatory chłodnicy.
  • Krzywa wentylatorów i semi‑passive: tryb 0 RPM w spoczynku jest wygodny, jednak przy graniu ważniejsza jest łagodna krzywa, bez skoków obrotów co kilka sekund.
  • Złącza zasilania: pojedyncze 8‑pin lub 12V‑2×6 z sensownym adapterem i przewodem o długości 55–65 cm ułatwiają estetyczne i bezpieczne prowadzenie kabli.

Ta krótka lista porządkuje priorytety i ułatwia dopasowanie karty do realnych warunków w obudowie. Finalnie liczy się balans: takie ustawienie limitu mocy i chłodzenia, które nie dławi wydajności, a jednocześnie nie zamienia sesji w hałaśliwy seans przy suszarce.

Gdzie sprawdzać rzetelne testy i które metryki brać pod uwagę przy wyborze?

Najkrótsza odpowiedź: rzetelne testy pochodzą z niezależnych redakcji i kanałów, które pokazują metodologię, pełne wyniki oraz powtarzalność. Kluczem jest porównywanie kilku źródeł i patrzenie na średnie FPS razem z 1% low, poborem mocy na ramkę oraz pamięcią VRAM w praktycznych scenariuszach.

Dobre miejsca to serwisy i kanały, które testują wiele gier na tych samych ustawieniach, publikują pliki z danymi i opisują platformę testową. Przykładowo sprawdza się miks: portale technologiczne z wykresami, kanały wideo z analizą frametime (czas renderowania pojedynczej klatki) oraz bazy wyników społeczności. Pomaga też sięgnąć po recenzje aktualizowane po premierach sterowników, bo różnica 5–10% po 2–3 miesiącach nie jest dziś niczym rzadkim. Dla orientacji dobrze jest przejrzeć minimum trzy niezależne testy tej samej karty w grach z 2023–2025 roku.

Poniżej zestaw praktycznych metryk i elementów metodologii, na które opłaca się spojrzeć przed zakupem:

  • Średnie FPS i 1% low w grach, w których faktycznie gra się najczęściej; 1% low pokazuje spadki płynności i stuttering, których nie widać w samej średniej.
  • Frametime i jego stabilność, najlepiej na wykresie z 60–120 sekund testu; równa linia oznacza przyjemniejszą rozgrywkę niż „ząbki” nawet przy tej samej średniej.
  • Wydajność w natywnej rozdzielczości oraz z DLSS/FSR/XeSS na konkretnych presetach; porównanie Quality vs Balanced mówi więcej niż pojedynczy wynik „z włączonym AI”.
  • Pobór mocy całej karty i wydajność na wat (FPS/W), a także temperatury i głośność w decybelach po 20–30 minutach obciążenia.
  • Zajętość VRAM w ciężkich scenach w 1080p, 1440p i 4K; przekroczenie dostępnej pamięci często kończy się gwałtownym spadkiem 1% low.
  • Metodologia testów: wersje sterowników, wersje gier, powtarzalność przebiegów, opis sceny testowej i cap na FPS, jeśli występuje.

Jeśli w którymś źródle brakuje informacji o ustawieniach, scenie testowej albo sterownikach, lepiej traktować wyniki jako poglądowe. Pomaga też sprawdzić, czy autor nie testuje wyłącznie w zestawie tytułów „pod jedną markę”, bo wachlarz 8–12 gier z różnych silników daje pełniejszy obraz.

Na koniec przydaje się szybka kalibracja oczekiwań: zestawia się wyniki z własnym monitorem i docelową rozdzielczością. Karta, która w testach ma około 90 FPS i 1% low w okolicach 60 FPS w ulubionej grze, zwykle zapewni bardzo komfortową rozgrywkę na ekranie 75–120 Hz bez uciążliwych przycinek.

Może Cię zainteresować